Dziadek prezesa był bardzo bogatym człowiekiem. Miał olbrzymią, piękną farmę w Meksyku, którą zamierzał zostawić wnukowi. Dziadek zawsze palił cygaro a na głowie nosił meksykański, zielony, słomkowy kapelusz z kolorową otoczką. Przyszły prezes nie miał najmniejszego zamiaru pomagać dziadkowi ani też pracować na farmie, z czego dziadek był bardzo niezadowolony. Przyszły prezes marzył o Ameryce. Cztery razy przekraczał nielegalnie zieloną, a raczej pustynną granicę. Nie bardzo mu się szczęściło. Albo nie mógł znaleźć roboty, albo go okradali, obijali, wreszcie łapali i deportowali. Po czwartej deportacji dziadek posadził przyszłego prezesa przed sobą i powiedział: "dosyć tego, gówniarzu. Nie dorobisz się na koszeniu trawy i grabieniu liści. Żaden Meksyk jeszcze się na tym nie dorobił. Twój ojciec, idiota, również nie chciał skorzystać z moich rad. Zamiast zając się farmowaniem, zapisał się do partii i zniknął gdzieś w świecie z jakąś pindą, partyjnym babochłopem ze Wschodniej Europy. Weź ten kapelusz i zawsze go noś. Kapelusz ten nigdy się nie starzeje. Dostałem go kiedyś, gdy jeszcze byłem biedakiem, od pewnego szamana z buszu, który powiedział, że gdy już się dorobię, mam sprzedać kapelusz komuś, komu się nie wiedzie. Nie wolno kapelusza oddawać. Sprzedam Ci go za $300.00. Idź więc w świat i zajmij się jakąś pożyteczną robotą, np. sprzedawaj na e-bayu lub allegro. Gdy zrobisz już trzeci milion, odsprzedaj kapelusz." Odkupiłem kapelusz od Prezesa, multimilionera, za trzysta dolarów. Sam również zrobiłem już swój trzeci milion. Tobie odsprzedam go za 100 zł. Nie zastanawiaj się. Czeka Cię olbrzymia fortuna. Z poważaniem doctor18

3

+ oceń -
Tajemniczy kapelusz prezesa ? » «
Zarchiwizowano w AllegroFun.pl


Powyższy opis i zdjęcia pochodzą ze strony https://allegro.pl/item306794635.html
kółka do wózków coworking częstochowa